• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mężczyzna u kosmetyczki i kwestia depilacji
#1
Witajcie drogie damy,

Pojawiłem się na tym forum bowiem mam dość nietypowy problem. Otóż moja dziewczyna zażyczyła sobie, żebym usunął włosy z klaty... Zasadniczo problemem to dla mnie nie jest jakimś dużym, ale mam dwa kłopoty z tym związane:

a. jak mam to zrobić, żeby nie bolało, jaki zabieg wybrać?

b. czy mężczyzna u kosmetyczki nie wzbudzi sensacji? Wolałbym uniknąć szeptów i znaczących uśmieszków...
  Odpowiedz
#2
Bosze XXI wiek, a niektórzy dalej się pytają, czy mężczyzna u kosmetyczki wzbudza sensację. Chłopcze, na zabiegi depilacji i pielęgnacji przynajmniej twarzy to ty powinieneś chodzić CO NAJMNIEJ raz w miesiącu. W życiu nie umówiłabym się z tak zaniedbanym facetem, flee ;/ Ale nie martw się, wszystko jeszcze możesz naprawić, Aha, i normalny facet chyba może znieść trochę cierpienia przy depilacji, pomyśl jak często robią to takie kruche istotki jak ja ;)
  Odpowiedz
#3
No nie przesadzajmy... żaden mój znajomy do kosmetyczki nie chodzi - wniosek: nie jest to wcale tak powszechne.

A co do cierpienia - mogę wytrzymać, ale raz: nigdy tego nie robiłem, a dwa: po co mam znosić mega cierpienie, jeśli są (o ile są) metody mniej bolesne?
  Odpowiedz
#4
Hej, ja korzystałem z tradycyjnych metod depilacji i ból był niesamowity. Oczy same cisną się do oczu... Dlatego teraz szukam innych rozwiązań i rozważam laserową depilację. Raz a porządnie i ponoć aż tak nie boli.
  Odpowiedz
#5
Duży uśmiech 
Nie no bez przesady. Uważam, że facet powinien iść do kosmetyczki jak mu coś wyskoczy (np. kaszaki), a nie regularnie, raz w miesiącu. Facet to facet, ma być tylko trochę ładniejszy od diabła. A włosy na klacie muszą być, gorzej jak są na plecach. Blleee.  Niezdecydowany
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości