• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Laser frakcyjny
#1
Moim największym kompleksem jest twarz. Już jako nastolatka miałam spore problemy z trądzikiem. Ciągłe wizyty u dermatologa, nowe maści i kremy....istny koszmar. Nic dziwnego, że teraz na twarzy mam pełno blizn i przebarwieńSmutny

Wiem, ze można z tym żyć, ale ja jakoś nie czuje się komfortowo we własnym ciele. Coraz poważniej zastanawiam się nad opcją zabiegu laserem frakcyjnym CO2?

Ktoś może korzystał z takiej pomocy w leczeniu przebarwień trądzikowych? Czy to jest bolesne?
  Odpowiedz
#2
Niestety muszę Cię zmartwić, bo ten zabieg jest dość bolesny. Ale w końcu czego się nie robi dla urody prawda?Uśmiech

Na początku dermatolog nałoży Ci taki krem znieczulający na twarz (to powinno trochę zmniejszyć ból). Potem wiązkę lasera przesuwa w kolejne partie twarzy, dzięki czemu tworzą się mikroskopijne nakłucia i naskórek ma szansę się zregenerować. Mnie podczas zabiegu doktor schładzał też twarz zimnym powietrzem z takiej specjalnej maszyny (to akurat przynosi dużą ulgę).

Po zabiegu wygląda się koszmarnie, bo skóra jest zaczerwieniona, ale po kilku dniach efekt maski znikaUśmiech
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości